Dlaczego symbolem kampanii jest czerwony trójkąt i jaki ma to związek ze współczesnym systemem oznaczeń stosowanym w białoruskich koloniach karnych?

Dlaczego symbolem kampanii jest czerwony trójkąt i jaki ma to związek ze współczesnym systemem oznaczeń stosowanym w białoruskich koloniach karnych?

26 grudnia 2020

Czy dzisiejsza Białoruś z jej licznymi więzieniami i koloniami karnymi jest tak daleka od obozów koncentracyjnych Niemiec lat czterdziestych? Okazuje się, że nie.

Obecnie w więzieniach i obozach na Białorusi stosuje się określony system „naszywek”, którymi oznacza się więźniów w zależności od tego, za kogo uważa ich represyjny aparat władzy.

Dlaczego symbolem kampanii jest czerwony trójkąt i jaki ma to związek ze współczesną Białorusią?

System winkli (niem. Winkel — kąt) był pierwotnie stosowany w obozach koncentracyjnych nazistowskich Niemiec. Trójkąty z materiału w różnych kolorach naszywano zwykle na lewej stronie piersi, czasem na rękawie. Nad trójkątem umieszczano numer więźnia, a także pasek, jeśli człowiek był uwięziony ponownie.

Specjalny znak pod spodem, przypominający tarczę strzelniczą, oznaczał przynależność do tak zwanej „kompanii karnej”. Była to szczególna grupa więźniów, przetrzymywanych w wyjątkowo okrutnych warunkach i wykonujących najcięższą i najbrudniejszą pracę. Zazwyczaj, nie mając przerw w pracy, na przykład w kamieniołomach, ani możliwości jedzenia, „karni” bardzo często umierali wprost przy pracy lub byli rozstrzeliwani przez nazistów pod pretekstem próby ucieczki.

Oznaczano również przynależność narodową więźnia. W takim przypadku w sam „winkel” wpisywano pierwszą literę nazwy kraju pochodzenia więźnia.

Zazwyczaj numer więźnia był wypisany na ubraniu. Jedynie w Auschwitz był on także tatuowany na ciele

Po co właściwie tak się wysilać i wymyślać system osobnych oznaczeń dla więźniów? Na to pytanie istnieje kilka odpowiedzi i wszystkie są równie ważne dla zrozumienia istoty reżimów totalitarnych.

Przede wszystkim stygmatyzowało to więźniów obozów koncentracyjnych, wyróżniając ich spośród innych osadzonych. Nazistowska administracja obozów nadal prześladowała tych, którzy zostali już pozbawieni wolności, i stosowała najokrutniejsze tortury i kary w zależności od przynależności danej osoby, co często prowadziło do śmierci. Wszystko to odstraszało także innych więźniów. Za kontakty z „napiętnowanymi” tortury mogły spotkać każdego. Naziści widzieli tylko kolory winkli, numer zastępujący imię i szczególne dodatkowe oznaczenia. W obozach więźniowie nie mieli tożsamości, co tylko dopełniało obrazu nieludzkości takich miejsc.

Przechodząc do współczesności i bezpośrednio do naszej kampanii, warto wspomnieć, skąd wziął się pomysł noszenia „winkla” i dlaczego właśnie teraz. Na Białorusi regularnie odbywają się procesy przedstawicieli absolutnie dowolnych organizacji pozarządowych, partii i inicjatyw, które w ten czy inny sposób uczestniczą w życiu obywatelskim i politycznym społeczeństwa. Zazwyczaj wiąże się to z zatrzymaniami, aresztowaniami, a nawet ze wszczynaniem spraw karnych. I tak grupa nieobojętnych ludzi, przychodzących na rozprawy, by wspierać zatrzymanych, postanowiła zorganizować flash mob. Wykorzystali czerwony trójkąt — znak rozpoznawczy więźniów politycznych w obozach koncentracyjnych III Rzeszy. Przypinając go na piersi lub rękawach, młodzi ludzie wyrażali solidarność z oskarżonymi, podkreślając tym samym ciągłość praktyk represyjnych współczesnej Białorusi wobec reżimu nazistowskiego.

Kolor czerwony — więźniowie polityczni: komuniści, związkowcy, liberałowie, socjaldemokraci, masoni i anarchiści

W ten sposób chcieli pokazać, że każde państwo jest dla wolnego człowieka obozem koncentracyjnym, a tym bardziej tak autorytarny reżim jak dyktatura Łukaszenki. A także to, że jeśli ktoś w społeczeństwie zostaje napiętnowany jako „polityczny”, nie jest to powód, by się od niego odwracać i odmawiać mu wsparcia. Wręcz przeciwnie – tacy ludzie zasługują na to, by o nich mówić i wspierać ich za odwagę w obronie swoich ideałów w obliczu więzienia i przemocy fizycznej.

Dlaczego właśnie taka forma wsparcia ludzi prześladowanych z przyczyn politycznych? Odpowiedź na to pytanie tkwi w naszej współczesności. To znaczy we współczesnym białoruskim systemie penitencjarnym.

Czy dzisiejsza Białoruś z jej licznymi więzieniami i koloniami karnymi jest tak daleka od obozów koncentracyjnych Niemiec lat czterdziestych? Okazuje się, że nie.

W nazistowskich obozach koncentracyjnych szczególne oznaczenia więźniów pełniły między innymi funkcję znacznika dla administracji. To ona decydowała, do jakich prac skierować więźnia, bić go czy nie bardzo, torturować czy zatłuc na śmierć, rozstrzelać na miejscu czy wysłać do kamieniołomu. Przy ogromnym napływie więźniów reżimu hitlerowskiego taki system ułatwiał fizyczne i moralne niszczenie wrogów narodu.

Od tamtych czasów minęło ponad siedemdziesiąt lat, a my znów wróciliśmy do praktyki znakowania więźniów. Obecnie w więzieniach i obozach na Białorusi stosuje się określony system „naszywek”, którymi oznacza się więźniów w zależności od tego, za kogo uważa ich represyjny aparat władzy.

Naruszeń ze strony administracji w zakresie wykonania znaków na piersi nie stwierdzono”

I tak anarchiści i antyfaszyści, których prześladowaniem zajmuje się KGB i specjalne wydziały GUBOPiK (Główny Zarząd ds. Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją), mają zwykle żółtą naszywkę. Jej obecność na ubraniu oznacza specjalną ewidencję i szczególną uwagę ze strony administracji. Osoby „skłonne do ekstremizmu” muszą zawsze stać w pierwszych szeregach podczas apeli, otrzymywać listy zawierające wyłącznie informacje bytowe i wykonywać każde polecenie administracji, w przeciwnym razie człowiek zostaje pozbawiony rozmów telefonicznych, widzeń, paczek i/lub trafia do SZIZO (izolatki karnej).

Na odzieży wzorcowej znaki na piersi osób objętych ewidencją profilaktyczną wykonuje się na żółtym tle

Inne oznaczenia, nie mniej potworne w swej istocie, umieszcza się na ubraniach więźniów skazanych z artykułów dotyczących nielegalnego obrotu środkami odurzającymi, substancjami psychotropowymi, ich prekursorami i analogami. Około 17 tysięcy osób (W 2018 r. z art. 327-332 KK za popełnienie przestępstw związanych z nielegalnym obrotem narkotykami skazano 2452 osoby, w 2017 r. – 2942 osoby, w 2016 r. – 3608 osób, w 2015 r. – 3929 osób) w wieku od 14 do 30 lat jest stygmatyzowanych w społeczeństwie nie mniej niż dysydenci polityczni i stale poddawanych presji, torturom i ograniczeniom w trakcie odbywania kary, która wynosi średnio 7-10 lat. Kolor naszywek więźniów skazanych z „narkotykowego” artykułu — zielony.

U skazanych za przestępstwa w zakresie nielegalnego obrotu środkami odurzającymi — na zielonym tle

Istnieją też czerwone naszywki. Obowiązek ich noszenia mają osoby uporczywie naruszające regulamin, recydywiści i tak zwani „szczególnie niebezpieczni”.

Przedstawione powyżej informacje to zaledwie drobna część tego, co naprawdę dzieje się za murami więzień i kolonii. Dyktatura jako forma rządów oznacza całkowite zamknięcie wszelkich instytucji państwowych przed monitoringiem ze strony społeczeństwa i grup praw człowieka.

System naszywek w białoruskich więzieniach – to niezwykle niepokojący sygnał dla społeczeństwa. Zależne sądy, rozrośnięte struktury resortów siłowych, znikomy odsetek wyroków uniewinniających (mniej niż 0,2%) — wszystko to pokazuje, że współcześni „esesmani”, podobnie jak ich poprzednicy, nie radzą sobie z napływem więźniów. Gdy machina represji pracuje pełną parą, a więzienia są przepełnione, samo pozbawienie wolności nie wystarcza, a więc potrzebny jest system moralnego i fizycznego tłumienia niepokornych. Powrót do praktyki naszywek-winkli – to kolejna próba oprawców, by stłumić wszelką wolną myśl w społeczeństwie.

„Wolny jest tylko ten, kto może sobie pozwolić na to, by nie kłamać.” A. Camus

Oto dlaczego wybraliśmy winkel jako symbol solidarności i wzajemnej pomocy. W przeciwieństwie do niesprawiedliwości współczesnych instytucji kontroli i zastraszania społeczeństwa proponujemy być dumnymi z tych, którzy trafili w tryby systemu za swoje przekonania.

Bez różnorodności opinii i stanowisk, bez sporów i dyskusji społeczeństwo czeka stagnacja we wszystkich sferach życia, dlatego śmiało wyrażajcie swoje zdanie, bądźcie uczciwi wobec własnego sumienia i przekonań, wspierajcie tych, którzy zostali pozbawieni wolności za swoje poglądy.

W kraju, w którym panuje niesprawiedliwość i milicyjny dyktat, być „politycznym” — to zaszczyt!