Według oskarżenia Krawczuk zamierzał publicznie znieważyć Łukaszenkę, dlatego w stanie nietrzeźwości słownie znieważył go w domu i w radiowozie.
Oskarżony przyznał się do winy i rozpoznał się na nagraniu wideo z rejestratora na piersi policjanta. Jego winę potwierdziły także zeznania świadków, którzy słyszeli, jak Krawczuk znieważa Łukaszenkę.
Mężczyzna został zwolniony z aresztu na sali sądowej. Będzie też przymusowo leczony z powodu alkoholizmu.