Julia i jej matka zostały zatrzymane ze względu na zdjęcia z marszów kobiet. Ale na wszystkich pokazanych zdjęciach kobiety stoją na szlakach turystycznych. Wiadomo, że Julia ma 4-letniego syna. Razem z mężem Alesem Misunem uprawia lekkoatletykę i regularnie biega półmaratony. Aleś jest jednym z odnoszących największe sukcesy młodych przedsiębiorców na Białorusi. Jest współzałożycielem agencji cyfrowej Qmedia.
Julia i jej matka Tamara prowadzą własną firmę handlową Korolev Trade, która istnieje od ponad 15 lat. Firma zajmuje się sprzedażą usług i produktów z zakresu „urody, spa i wellness”. Oprócz kosmetyków są to także urządzenia do tworzenia stref SPA i salonów kosmetycznych, a także usługi projektowania salonów pod klucz.
Kobieta została oskarżona o udział w „Marszu Bohaterów” w dniu 13 września 2020 r. w Mińsku i wtargnięcie na jezdnię. Jak podano w postanowieniu sądu, Julia miała na ramionach biało-czerwono-białą flagę, a dłonią pokazała znak „V”. Na rozprawie kobieta zeznała, że wraz z przyjaciółmi wyszła na jezdnię, aby zrobić zdjęcia.
Mieszkankę Mińska zidentyfikowano na podstawie zdjęcia z wiecu protestacyjnego oraz danych operatora komórkowego o połączeniach telefonicznych numeru jej abonenta.
Ponadto w orzeczeniu sądu wskazano „aktywną pomoc w ujawnieniu innych uczestników przestępstwa” ze strony Julii. Podobno Julia przekazała dane osobowe innych uczestników Marca, którzy byli z nią na zdjęciu. Jej prawnik poprosił o wzięcie tego faktu pod uwagę i zmniejszenie kary. Sąd jednak odmówił, gdyż „oskarżona wskazała jedynie okoliczności popełnienia przestępstwa”.
Przed procesem Julia przebywała w areszcie za kaucją w wysokości 18 500 rubli. W momencie procesu Julia była w ciąży.
