Przed rozprawą kobiecie zalecono, aby nie opuszczała lokalu.
Jak wynika ze śledztwa , Tatiana Czekel, będąc pod wpływem alkoholu w miejscu zamieszkania, „celowo i publicznie wypowiedziała zdanie zawierające negatywną ocenę Aleksandra Łukaszenki, wyrażoną w nieprzyzwoitej, obraźliwej formie”.
W obecności patrolu policji, który wezwał emeryt, któremu zniknął telefon komórkowy, kobieta obraziła Łukaszenkę. Partner kobiety usłyszał to zdanie i zeznawał przeciwko niej w sądzie.