Na początku procesu Siergiejowi Matiuchewiczowi postawiono zarzuty na podstawie dwóch artykułów kodeksu karnego za zamieszczanie treści w Internecie. Sędzia jednak na podstawie artykułu 369 Kodeksu karnego odstąpił od wymierzenia kary, gdyż jej kara uległa przedawnieniu. Jednak na podstawie części 1 artykułu 130 Kodeksu karnego Siergiej został uznany za winnego.
Jak podał prokurator w nagraniu wideo wyemitowanym przez państwowe media, Matiuchewiczowi zarzucono, że 15 lipca 2020 r. wykorzystał telefon i Internet do nakłaniania obywateli do użycia przemocy wobec sił bezpieczeństwa.
W dniu 13.01.2023 r. odbyła się rozprawa apelacyjna, a wyrok stał się prawomocny.
Siergiej ma dwóch małych synów. Najmłodsze dziecko urodziło się, gdy Siergiej przebywał w więzieniu, oczekując na proces.







