Według prokuratury w sierpniu 2020 r. Wasilenko, przebywając na alei Pobediteley, zauważył tłum obywateli, w tym tych z różnymi akcesoriami protestacyjnymi. Razem z nimi, a także ze znajomym, poszedł do Alei Niepodległości, poruszając się chodnikiem. W jednym miejscu wyszedłem na jezdnię, żeby zrobić zdjęcie z biało-czerwono-białą flagą. To właśnie to zdjęcie było powodem jego aresztowania i postawienia zarzutów.
W trakcie procesu z zarzutów wyłączono epizody, w których Konstantin publicznie wykrzykiwał hasła. Sąd wykluczył także roszczenia majątkowe przedsiębiorstwa „Mińsktrans”, gdyż działania Wasilenki nie zakłócały funkcjonowania transportu publicznego.