Giennadij został zwolniony na sali sądowej po ogłoszeniu decyzji. Przed wydaniem wyroku przebywał w areszcie.
Mężczyzna został uznany za winnego udziału w jednym z Marszów, podczas którego dodatkowo "utrudniał ruch pojazdów". Giennadij przyznał się do winy i powiedział, że wyszedł na jezdnię i wszystko filmował telefonem.

