Działacze na rzecz praw człowieka nie znają szczegółów sprawy, ponieważ proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.
Według obrońców praw człowieka, wyjdzie na wolność wiosną 2024 roku, po odbyciu całości kary orzeczonej przez sąd.
Działacze na rzecz praw człowieka nie znają szczegółów sprawy, ponieważ proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.
Według obrońców praw człowieka, wyjdzie na wolność wiosną 2024 roku, po odbyciu całości kary orzeczonej przez sąd.
2 lata więzienia

