Diana, która pracuje jako pedicurzystka, w październiku i listopadzie 2020 r. pozostawiała komentarze pod zdjęciami i filmami Łukaszenki na kilku czatach i kanałach Telegramu, co sąd uznał za obraźliwe.
Ponadto Diana skomentowała publikacje dotyczące byłego szefa GUBOPiK Nikołaja Karpiankowa, przewodniczącej Rady Republiki Natalii Kaczanowej, byłego ministra spraw zagranicznych Władimira Makeia i przewodniczącego KGB Iwana Tertela.
W orzeczeniu sądu znajduje się łącznie 21 odcinków. Diana Orłowa przyznała się do winy.